Głos wolny, wolność ubezpieczający: Stefan KOSIEWSKI
niedziela, 26 czerwca 2016
Lech Walesa KACZASTRASSE PDO351 Przeciwko szatanskim geszefciarzom HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski DCCXLI

Zdjęcie w tle

http://pkn.blox.pl/2016/06/CZUMA-KUMA-spotkanieLWkod-pomorzepl-PDO348-FO-PP.html
Stefan Kosiewski
11 min

https://gloria.tv/audio/3DwsALYRT6kBDTgkSpBbFWWJM

Lejba Kohne, TW "Bolek" walczy cenzurą: Oczekujące posty Aktualności
Stefan Kosiewski 2 min https://www.facebook.com/events/1103353489707839/pending/

A tak się przypadkiem złożyło, że Lech Kaczyński dokładnie na miesiąc przed bezmyślnym zabiciem 96 osób w Smoleńsku, w miesięcznicę wigilijną 10 marca 2010 r. wezwany został w imieniu dwóch podmiotów prawa na Wybrzeżu Gdańskim do opamiętania się żydostwa na ziemiach Polski po Magdalence:
http://pkn.blox.pl/resource/Prezydent_Lech_Kaczyski1.pdf
... dlaczego boi się Pan święconej wody?
Dlaczego w sprawie katedry nie chce Pan rozmawiać z Biskupem?
Kim Pan jest oraz jaką rolę odgrywa Pan w spektaklu: Stadthaus?
http://sowa.blog.quicksnake.pl/…/Lech-Walesa-KACZASTRASSE-P…

Lech Walesa KACZASTRASSE PDO351 Przeciwko szatanskim geszefciarzom PDO350 Na palec PDO214 HERODY Her
https://gloria.tv/audio/3DwsALYRT6kBDTgkSpBbFWWJM Lejba Kohne, TW "Bolek" walczy cenzurą: Oczekujące posty Aktualności Stefan Kosiewski 2 min https://www.facebook.com/events/1103353489707839/pending/ A tak się przypadkiem złożyło, że Lech Kaczyński dokładnie na miesiąc przed bezmyślnym zabiciem 96 o...
https://gloria.tv/audio/3Dw...

1Stefan Kosiewski

Lech Walesa KACZASTRASSE PDO351 Przeciwko szatanskim geszefciarzom PDO350 Na palec PDO214 HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski CANTO DCXIV Moralia CANTO DCCXLI FO Multiverse Theater

sowa (») | dzisiaj w 14:42 | czytaj: 15× | Radio:

magdalenka/koles-z-magdalenki-wychodzi.jpg
https://gloria.tv/audio/3DwsALYRT6kBDTgkSpBbFWWJM  
Lejba Kohne, TW "Bolek" walczy cenzurą: Oczekujące posty Aktualności czytaj dalej

Stefan Kosiewski  2 min   https://www.facebook.com/events/1103353489707839/pending/

A tak się przypadkiem złożyło, że Lech Kaczyński dokładnie na miesiąc przed bezmyślnym zabiciem 96 osób w Smoleńsku, w miesięcznicę wigilijną 10 marca 2010 r. wezwany został w imieniu dwóch podmiotów prawa na Wybrzeżu Gdańskim do opamiętania się żydostwa na ziemiach Polski po Magdalence:
http://pkn.blox.pl/resource/Prezydent_Lech_Kaczyski1.pdf




sowa 4 Czerwiec 2012: wer sind Sie und welche Rolle spielen Sie in dem Spektakel: Stadthaus?

Herr-h-klekot  

sowa (») | today in category masonry Panie Hildmann, ponieważ bezprawnie wyłączyl Pan mnie z grupy na fejsbuku, w której rzekomo chodzi o katolicką katedrę we Frankfurcie, jestem zmuszony postawić Panu pytanie: dlaczego boi się Pan święconej wody?   Dlaczego w sprawie katedry nie chce Pan rozmawiać z Biskupem?    

Kim Pan jest oraz jaką rolę odgrywa Pan w spektaklu: Stadthaus?   european magazine (») | 4. 6. 2012 read on


niedziela, 26 czerwca 2016

Lech Walesa KACZASTRASSE PDO351 Przeciwko szatanskim geszefciarzom HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski DCCXLI


KACZASTRASSE - POLEN - 41-250 Czeladź, im Januar 2006  Dieses Foto befindet sich derzeit in 1 Album  pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen 20 Objekte · 6.197 Aufrufe
https://www.flickr.com/photos/sowamagazyn/sets/1577261/

 

1.

Lech Wałęsa TOTO-LOTEK 27 czerwca br. ma mieć spotkanie z KOD Pomorze
dlatego wrzuca się na fejsbuk zebrania aktywu bezpartyjnego jeszcze przesyłkę
zapytanie szczerze naiwne, jak pytania na karteczkach składane na wyraźne
życzenie wykładowcy przed zajęciami na biurku pułkownika Słomy w Katowicach

który wykształcił mnie na filologii polskiej m.in. w zakresie obrony terytorialnej 

kraju: - Kto zabił polskich oficerów w Katyniu? I drugie: Proszę powiedzieć
prawdę, jak to było ze śmiercią generała Sikorskiego? - Gen. Swierczewskiego,
poprawiał Słoma ucinając od razu dyskusję: wiadomo, generała zabili Ukraińcy

A tak się przypadkiem złożyło, że Lech Kaczyński dokładnie na miesiąc przed

 bezmyślnym zabiciem 96 osób w Smoleńsku, w miesięcznicę wigilijną 10 marca 
2010 roku wezwany został w imieniu dwóch podmiotów prawa na Wybrzeżu
Gdańskim do opamiętania się żydostwa na ziemiach Polski po Magdalence



2.

Szanowny Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Sz. P.
Prezydencie, z Wielkim Szacunkiem dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polski
zwracam się z prośbą o pomoc w imieniu pokrzywdzonych Polaków gnębionych
przez stworzony przez ostatnie 20 lat system terroryzmu państwowego Wszelkie

próby ujawnienia panujących patologii, bezprawia i próby naprawy w sposób 

 negocjacyjny są w zarodku w sposób gangsterski tłumione. Niestety także
 z wykorzystaniem organów państwa, które powinno chronić obywateli Pozorne 
 egzekwowanie prawa jest wyjątkowo skuteczne wobec tych bezbronnych

i słabych, a zupełnie zanika wobec gangsterów, gangsterów w białych koł-
nierzykach, a w szczególności funkcjonariuszy publicznych, którzy zapom-nie-
li o prawie i powinności. Przykładem - rodem z Republiki Bananowej, jest stan 

permanentnego bezprawia w Gdańsku. Nawet jeśli dwóch odważnych

Gdańskich Radnych śmiało złożyć istotną niestety bezskuteczną interpelację
to w swojej bezradności Rada Miasta Gdańska dopuszcza nie tylko do nisz-
czenia niepowtarzalnych dóbr kultury jak i do stanowienia prawa po uważaniu
Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, a nie według obowiązującego prawa

Gdańskowi potrzebny jest Zarząd Komisaryczny oraz biegli eksperci i pro-
kuratorzy, którzy przerwą ten chocholi taniec. W ubiegłym roku Najwyższa
Izba Kontroli ujawniła tylko mały fragmencik gdańskiego bezprawia i związanych
z tym ogromnych strat w majątku publicznym. Odpowiedzialne służby

zamiast kontynuować naprawę ponurej rzeczywistości, nie podejmują
dalszej weryfikacji podejrzenia popełnienia przestępstw przez nas wcześniej
zgłaszanych, a teraz potwierdzonych niezależnie przez inspektorów NIK
Ważnym interesem publicznym jest odebranie dworowi Prezydenta Gdańska

Adamowicza, a ten stwór nie ma koloru jednej opcji politycznej
możliwości marnowania 2 mld. budżetu Gdańska
Wydaje się rzeczą bezzsporną, że należy chronić majątek publiczny
w tym dziedzictwo kulturowe i żadnej polskiej opcji politycznej

nie powinien być obojętny los zwyczajnych obywateli i niepowtarzalnych dzieł 

naszej wielowiekowej historii. Polacy potrzebują Prezydenta, który nie tylko 
zdefiniuje polską rację stanu, ale zapewni bezpieczeństwo i spokojny byt
naszym rodzinom. Liczę i proszę o interwencję w załączonej sprawie - kolejne

będę przesyłał w kolejnej korespondencji Proszę także Pana Prezydent RP
o wskazanie kompetentnych osób dla wsparcie prawnego naszych działań
Z poważaniem Jerzy Kowalski Prokurent Wydawnictwo Gdańskie Prezes
Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, www, tel. komórkowy

Załącznik, dokumenty spraw: Nadużycie władzy i przestępstwa na majątku
publicznym w Gdańsku, cz. I.; do wiadomości: Tusk, Jarosław Kaczyński
Minister Sprawiedliwości Kwiatkowski, kluby parlamentarne PiS i PO
sowa naówczas: http://czeladz.blox.pl/resource/Prezydent_Lech_Kaczyski1.pdf


3.

Abstrachując od czarnych, inkaustowych żydów do tekstu dyktowanego w-
sadzonych sposobem dworskim hr. Aleksandra Fredro przez Ich mości prezesa
Kowalskiego, który w Zemście swojej posunął się dalece prawie, jak moja osoba
do Czeladzi swego czasu wymuszając na premieru Kaczyńskim komisarza rządu



i przysłali Skalskiego z Bytomia na miejsce Marka Mrozowskiego, otoczonego
świtą nie z mojego harcerstwa (bo ja od Krzemińskiego, nie od Krzemienia byłem
który prowadził czerwony podhufiec ZMS-u na kopalni ubeckiej Saturn/ Czerwona
Gwiazda i nie z mojej bajki był kresowy Skalski, Szaleniec, kolega Niesiołowskiego-

Myszkowskiego, Nussbauma, którego Marek zrobił najpierw nauczycielem od
wuefu, a potem szefem spółdzielni mieszkalnej i zastępcą swoim od spraw
szabru mieszkań komunalnych, niszczenia zabytków architektury drewnianej
którą w asymilacyjnym zapale wytarcia najmniejszego śladu żydostwa na Ziemi

Ojczystej naszej zniszyły typy spod ciemnej latarni, siurki (jak z kolei nazwał ich 

w rozmowie ze mną na Placu Zamkowym ten ks. nieżyjący już od Katynia, który
cudem przeżył zagładę oficerów Wojska Polskiego na bolszewickim Wschodzie)
szurki, czy siurki, wszystko jedno, jeżeli idzie tylko o to, żeby tanio kupić place

po zapuszczonych domkach pożydowskich w Czeladzi, oznakowanych tabliczkami 

Państwowej Ochrony Zabytków zakodowane w Gdańsku tak samo, jak Amber Gold
i Lotnisko Wałęsy i ponadpartyjni ubowcy Luśni, TW NONPAREL, prowadzony przez 
Kolegów Krzyśka Panie Kolego piszemy wielką literą, BY NIE POczynić błędu, żyda

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/3DwsALYRT6kBDTgkSpBbFWWJM


https://www.flickr.com/photos/sowamagazyn/albums/1577261
Link, Jan Skalski

http://pkn.blox.pl/2016/06/CZUMA-KUMA-spotkanieLWkod-pomorzepl-PDO348-FO-PP.html

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Lech-Walesa/Lech-Walesa-KACZASTRASSE-PDO351-Przeciwko-szatanskim-geszefciarzom-PDO350-Na-palec-PDO214-HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski-CANTO-DCXIV-Moralia-CANTO-DCCXLI-FO-Multiverse-Theater

wtorek, 14 czerwca 2016
Euro 2016. Platformy żydoskie będą blokować zagraniczne kanały w PL?
in category law, read: 27×
sk/5-07-2008-pilka.jpg

https://gloria.tv/audio/BNAzevtEBxDx2VsAk3TrT3oMR 

Sport.pl LIVE  Komentarz zawiera treści niedozwolone.


Euro 2016. Platformy będą blokować zagraniczne kanały?Za wykupienie Euro 2016 w Polsacie trzeba zapłacić 100 złotych. Wielu Polaków obchodziło się bez płacenia, wybierając transmisje w bezpłatnych, zagranicznych stacjach. Ale to może się niebawem zmienić. sport.pl


Nie wiadomo, z jakiego na nasze tłumaczył Jarosław Mosiejuk dla wirtualnejpolski money.pl, że "niemieckie stacje nie mają licencji na pokazywanie meczów Euro 2016 w Polsce, tylko na Niemcy".


Albowiem, jeżeli nie ma mowy o żadnym pokazywaniu czegokolwiek przez niemieckie stacje w Polsce, natomiast Mosiejuk przekabaca bżydko to, co jest w realu, ponieważ mówi o RETRANSMISJI niemieckiego programu państwowego (ARD i ZDF) w aspekcie ew. blokowania (cenzurowania, kastracji) wybranych dowolnie treści retransmitowanej całości programu przez obżydliwych pośredników, którzy na Polakach zbijają kokosy w tzw. bananowej Polsce po Magdalence.

Dalej brnąc za grzęznącym: "- Dlatego nie mają mandatu do wykonania świadczenia w Polsce", powiedział wykazując się uleganiem Pandemii Psychozy (Fascynacji Obłędem), albo złą wolą, która może być mu uznana sądownie za ENERGIE KRYMINALNA i doprowadzić jako taka do obłożenia budżetu stowarzyszenia SYGNAŁ, albo imiennie Mosiejuka wysoką karą grzywny w tys. EURO, ponieważ stopień szkodliwości społecznej zamierzonego, czy wdrażanego już bandytyzmu jest, na oko nawet: ZNACZNY.

Czy Mosiejuk, ew. Stowarzyszenie Sygnał (zrzeszające platformy cyfrowe i kanały telewizyjne w PL) nie ma licencji na ogarnięcie kiepełe tego, że niemieckie stacje pokazują za darmo Polakom przez satelitę to, co uważają za możliwe, że należy się pokazać obywatelowi w ramach obowiązkowego, niskiego obłożenia opłatą medialną obywateli w Niemczech, czego nie płacą osoby niezamożne.

Czy żydoski gupi cwaniak w PL (bo przecież nawet nie głupi prawidłowo), który zamierza własne widzimisię przedstawić kolesiom gupszym i bezwzględniejszym od niego, jako rzekome uzasadnienie dla kryminalnego blokowania przez nich w Polsce zachodnich kanałów telewizyjnych, powinien raczej złapać się za szczękę, żeby nie zgubić czegoś.

Czy przerzucić ma się na pisanie prozy fantastyczno-ustawowej, tj. projektów ustaw sejmowych, bowiem obie partie także dobrze płacą pomagierom Kaczyńskiego i Schetyny, najlepiej za projekty ustaw dot. bandytów jednoręcznych, automatów losowych, prywatyzacyjnych, szabrowniczych, kryjących żydokryptokorupcję i żydonepotyzm w Polsce.



Od prostackiego odrywania w czarnej strefie filtrów od papierosów amerykańskich, czy fabrycznie nowych podeszw od włoskich butów, języków z nich wyrywania, od wykradania rubinów ze szwajcarskich zegarków, ażeby dzięki nieuczciwej konkurencji sprzedać swoje barachło (chłam) i zrobić łatwo kasę na biednym Polaku, powinien chyba od tego wszystkiego itp. porojeń żydowin odstąpić.

Może przy tym rzecz jasna skorzystać z pomocy papugi, który w areszcie nie ma za dużo spraw do prowadzenia (mowa o zięciu b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Dubienieckim, który wyjaśni mu za żonę prapugę także zawodowo, Dubieniecką-Kaczyńską, że kupując od tzw. niemca PRAWA DO RETRANSMISJI w Polsce każdy z postubeckich pośredników zobowiązał się na piśmie do tego, że nie będzie wprowadzał samowolnie, za Boga, żadnych zmian do programu  retransmitowanego, chyba że chce pomagier ze stowarzyszenia pomóc żydoskiej sitwie z Polski szybciej trafić w objęcia eurowymiaru sprawiedliwości zachodniej, który skasuje domiar w pierwszej kolejności za dekodery z PL, bezprawnie pracujące w BRD bez licencji.

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/BNAzevtEBxDx2VsAk3TrT3oMR


Agata SzubaWernisaż Justyna Filutowska "Z głową w chmurach" Galeria PhotoZona
8 godz. ·

http://sowa2.quicksnake.net/law/niemieckie-stacje-pokazuja-Polakom-za-darmo-to-PDO343-co-gupi-cwaniak-blokowac-chce-EURO-2016-PP-von-Stefan-Kosiewski-CANTO-DCCXXXIV
środa, 03 października 2007
pan Krauze wyszedł ze stanowiska Prezesa oraz członkostwa w Zarządzie Prokom Software SA; Pani Irena Krauze zrezygnowała..

2 października 2007, godz. 09:07 Zarząd Prokom Software SA informuje, że w dniu 01 października 2007 Spółka otrzymała:

1. Oświadczenie Pana Ryszarda Krauze o rezygnacji z pełnienia funkcji Prezesa
Zarządu oraz z członkostwa w Zarządzie Prokom Software SA.

2. Oświadczenie Pana Piotra Mondalskiego o rezygnacji z pełnienia funkcji
Wiceprezesa Zarządu oraz z członkostwa w Zarządzie Prokom Software SA.

3. Oświadczenie Pani Ireny Krauze o rezygnacji z pełnienia funkcji
Przewodniczącej Rady Nadzorczej oraz z członkostwa w Radzie Nadzorczej Prokom
Software SA.

4. Oświadczenie Pana Leszka Starosty o rezygnacji z członkostwa w Radzie
Nadzorczej Prokom Software SA.

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, October 02, 2007 10:13 AM
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/877 
Z informacji najważniejszych dla Polski warto w tym miejscu wspomnieć, że Pan Ryszard Krauze złożył 2.10.2007 roku oświadczenie o powołaniu Pana Jacka Ducha do Rady Nadzorczej Prokom Software SA i powierzeniu mu funkcji Przewodniczącego Rady Nadzorczej, zaś Prokom Prokom Investments SA, na podstawie uprawnienia określonego w § 18 ust. 1 pkt 2 Statutu, złożył oświadczenie o powołaniu do Rady Nadzorczej Pana Adama Nogi.  Pani Irena Krauze zrezygnowala z czlonkostwa w Radzie Nadzorczej tak samo jak Pan Starosta, Leszek.

czy krauze inwestuje na Syberii [ *]
zeby wyzwalac Czukczuw
?
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1173

Adwokat wniósł do prokuratury o umorzenie sprawy Krauzego

http://wiadomosci.onet.pl/1617234,11,item.html

piątek, 14 września 2007
Pamięci oficerów, podoficerów i szeregowców Policji Państwowej Województwa Sląskiego zamordowanych wiosną 1940 przez NKWD
środa, 31 stycznia 2007
Pamięci oficerów, podoficerów i szeregowców Policji Państwowej Województwa Sląskiego zamordowanych wiosną 1940 przez NKWD

gross und mehr - kliknij

Czeladź 2005, pomnik wdzięczności
za wkroczenie bolszewickich komisarzy do Polski
17.9.1939 r. razem z Hitlerem,
by przeprowadzić Zagładę Narodu Polskiego (oczyszczenie Polski od Polaków, 1,5 mln wywiezionych na Sybir, Katyń itd.)



gross und mehr - kliknij

Foto: Stefan Kosiewski, Czeladź 8.04.2005

KOMUNISTOM
DZIAŁACZOM RUCHU ROBOTNICZEGO
KTóRZY W ROKU 1927 ZWYCIĘŻYLI
W WYBORACH
TWORZĄC PIERWSZĄ W POLSCE
KOMUNISTYCZNĄ
RADĘ MIEJSKĄ CZELADZI
poniedziałek, 10 września 2007
burmistrz Marek Mrozowski żydowskim sprytem zaklepał dla Zbigniewa Szaleńca (Senat RP) fuchę w Szkole Podstawowej Nr. 1

 Do września 2007 roku był sobie Dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr. 1 w Czeladzi bardzo dobry, szanowany przez nauczycieli i kochany przez uczniów nauczyciel wychowania fizycznego, pan mgr  Włodzimierz Jaros. Był też w Czeladzi i jeszcze jest burmistrzem Marek Mrozowski, do stanu wojennego majster robót remontowych w miejscowym byłym przedsiębiorstwie "Budohut"  a po Magdalence, likwidacji SB i  tzw. okrągłym stole zawzięty  polityk w klikach kolejno zmienianych partii, od PZPR na studiach zaczynając:  po Unię Pracy, PSL, a PlatfohmÄ Obywatelską RP na razie / z pensją burmistrza ponad 120 tys. złotych rocznie, czyli pół miliona złotych za 1 kadencję. 
 
Przed wojną Czeladź tak samo jak Będzin i jak miasta Łódź i Sosnowiec była miastem, w którym żydowscy współobywatele  powtarzali tylko, że nic tak nie pomaga jednostce w wychodzeniu z kłopotów, jak samo tylko gadanie o pieniądzach.  Burmistrz Mrozowski miał ostatnio bardzo duży kłopot, bo nie zorganizował na czas konkursu na stanowisko Dyrektora Szkoły Podstawowej Nr. 1, do którego to konkursu pan mgr Jaros mógł przecież z powodzeniem stanąć, żeby go wygrać.  Burmistrz Czeladzi Mrozowski nie wystąpił też do sosnowieckiej Delegatury o zwykłe przedłużenie okresu zatrudnienia dyrektora Jarosa na następną kadencję, czyli kolejne 5 lat. Marek Mrozowski postanowił załatwić sprawę Dyr. Jarosa w taki sam sposób jak załatwił wcześniej wszystkich swoich miejscowych konkurentów politycznych: prymitywnym, żydowskim sprytem. Mrozowski wpadł na pomysł, żeby wystąpić do delegatury z prośbą o wydanie zgody na powierzenie obowiązków dyrektora SP Nr 1 dotychczasowemu dyrektorowi tylko na 1  rok.
 
Ustawa o Systemie Oświaty przewiduje, że wnioski o przedłużenie kadencji na okres roczny, muszą być uzasadnione, a Burmistrz Mrozowski w żaden sposób nie uzasadnił zgłoszonego przez siebie do Kuratorium pisma.  W piśmie tym bowiem, wysłanym przez burmistrza Mrozowskiego do Kuratorium  (nieformalnej "prośbie", nie zaś - urzędowym wniosku, jak wymagała tego Ustawa) było jedynie kilka słów o zamiarze zorganizowania o okresie do 6 miesięcy konkursu na stanowisko dyrektora szkoły. 
Pan Dariusz Wilczak, szef sosnowieckiej delegatury powinien odesłać do Czeladzi tę nieformalną "prośbę" burmistrza Marka Mrozowskiego, bo przecież po to jest zatrudniony na urzędzie, żeby w ramach obowiązków służbowych załatwiać formalne wnioski, a nie bawić się w rozpatrywanie nieformalnych "próśb"  jakiegoś kolegi, czy burmistrza, który z niejednego pieca zęby zjadł na dorabianiu się 5 domów i niemałego majątku zajmując się w okresie pierwotnej akumulacji kapitału w Polsce po 1989 roku organizacją w okolicach Torunia sieci swoich własnych, prywatnych spółek handlujących węglem z prywatyzowanych na Górnym Sląsku państwowych kopalń (patrz: Barbara Blida).
 
Marek Mrozowski dementuje plotki i pogłoski, wyjaśnia setkom dzieci manifestującym przed szkołą, że nie ma różnic politycznych między nim a sprowadzonym do parteru sali gimnastycznej dyrektorem Jarosem:
- Na szczeblu lokalnym mam porozumienie z SLD. W związku z tym na pewno to nie jest przyczyna - tłumaczy burmistrz Marek Mrozowski z Platformy Obywatelskiej.
 
Nie może też być przyczyną załatwienia żydowskim sprytem dyrektora Jarosa żaden nepotyzm Mrozowskiego, chęć obsadzenia przez niego swoim człowiekiem popłatnego i wpływowego w miasteczku stanowiska, bo w rodzinie Mrozowskich ( czy Lentnerów) różne były tradycje, ale nie było tradycji pedagogicznych. A poza tym wcześniej już Marek Mrozowski po dokonaniu już przez siebie w poprzedniej kadencji wielu porządanych dla siebie decyzji personalnych wydał edykt w postaci "Kodesu Moralnego Postępowania Pracownika Urzędu Miejskiego w Czeladzi" i porozwieszał na ścianach Urzędu treśc tego aktu oprawioną w szkło oraz w ramki, a napisał w nim jak Mojżesz wszystko to, co wolno i czego nie wolno nieetycznie robić, a co mu ślina przyniosła do głowy.
 
Bo Marek Mrozowski ma kiepełe do geszeftów i dlatego nie mieści mu się po prostu w pale, że Szkoła Podstawowa nie jest dla kogoś miejscem do zbijania kasy. Z braku prowadzenia działalności dochodowej na terenie szkoły Mrozowski uczynił zarzut w stosunku do byłego mgra dyrektora Jarosa:
- Jest tyle możliwości rozwoju, projektów unijnych, a do tej pory szkoła zbyt mało robiła w tym zakresie. Reakcje na całą sytuację uważam za zbyt histeryczną. Bzdurą są również plotki, że są już pewni kandydaci na to stanowisko i złożyli dokumenty, kiedy my nie mamy ustalonego nawet terminu konkursu - mówi burmistrz Mrozowski.
Na rozpoczęcie Nowego Roku Szkolnego przyjechał zaś z Warszawy do Czeladzi senator Zbigniew Szaleniec, który jeżeli nie wygra znowu wyborów i nie przejdzie do Sejmu, czy Senatu, przy pomocy Marka Mrozowskiego jak ostatnio, to będzie się musiał chyba weszcie wziąć za uczciwą pracę. 

Ostatnio Szaleniec pracował w Czeladzi uczciwie jako nauczyciel wychowania fizycznego, potem został powołany przez Mrozowskiego na swojego zastępcę, a następnie wypchnięty do Warszawy, gdzie niczym się nie popisał, żadnym oficjalnym wystąpieniem, żadnego słowa Szaleńca nie odnotowały protokoły z posiedzeń plenarnych Senatu RP. Krótko mówiąc: Zbigniew Szaleniec nie sprawdził się w stolicy, a w Czeladzi mógłby się Mrozowskiemu jeszcze przydać, jak przydał się ostatnio przy odwołaniu Przewodniczącej Rady Miasta Czeladź pani mgr Teresy Kosmala  28.06.2007 r.
 
Senator Zbigniew Szaleniec w roli obserwatora z ramienia obu 2 Narodów Zjednoczonych nadzoruje
kolejność oddawania głosów na posiedzeniu Rady Miasta Czeladź w dniu 28.06.2007 r.
 
Zarządzeniem z dnia 20 sierpnia 2007 burmistrz Marek Mrozowski powierzył z dniem 1 września 2007 pełnienie obowiązków Dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 11 w Czeladzi pani mgr Ewie Galbas, nie dłużej niż na okres 6 miesięcy.  
Zbigniew Szaleniec może wracać na swoje śmieci; żydowskim sprytem przygotowana czeka na niego fucha w Szkole Podstawowej Nr 1. , sala gimnastyczna i stół do cymbergaja.
 
Stan David Ligoń
środa, 04 lipca 2007
Janusz Górzyński: Mafia rządzi, a jej polityczni liderzy mamią katolików, że chcą dobrze, tylko nic nie wychodzi.
Nic nie działa zgodnie z prawem. Mafia rządzi, a jej polityczni liderzy mamią katolików, że chcą dobrze, tylko nic nie wychodzi. SZYDERSTWO!!!
http://www.aferyibezprawie.org/
Proponuję się zapoznać tylko z jedną stroną, jednego ze stowarzyszeń w Polsce, które walczą z systemem legalnego bezprawia, aby pojąć realny brak sukcesów PiS w walce z patologiami w IV RP. Klamstwa dotyczą spraw wielkich i małych, ale zawsze w wykonaniu państwowych urzędników, którzy funkcjonują w niejasnych relacjach władza i siły anonimowe.
Tak jest wszędzie!
----- Original Message -----
To: SOWA
Sent: Tuesday, July 03, 2007 6:41 PM
Subject: Re: [sowa] potrzebna pomoc finansowa dla Polskich Dzieci z Bialorusi; ani wolu, ani osla; Kadry w Malopolsce; kultura sracza w Czeladzi;THE JEWISH ARTS INSTITUTE (JAI);SZAMBO ma RYJA; PYTEL: Skandal w PZSzachu !
poniedziałek, 02 lipca 2007
Teresa Kosmala zezwoliła żydokomunie na zamach i została odwołana z funkcji Przewodniczącej RM; kontynuacja zamachu 10.07.2007

 satyryczna manipulacja multimedialna na sesji Rady Miasta Czeladź

Download this episode (5 min) 

 kliknij

Przy użyciu tzw. nieznanych sprawców, których tożsamość ukrywana jest w oficjalnym sprawozdaniu, zamieszczonym na internetowej stronie Urzędu Miasta Czeladź,  za pomocą słów: >grupa radnych, mieszkańcy, jeden z mieszkańców<  dokonano antydemokratycznego zamachu na wybraną zaledwie przed kilkoma miesiącami w wolnych wyborach Przewodniczącą Rady Miasta Czeladź, panią Teresę Kosmala (Prawo i Sprawiedliwość) oraz  powołano nowego Przewodniczącego Rady Miasta, który nie mając większego doświadczenia w żydokomunisytcznych walkach frykcyjnych na szczeblu  lokalnym,  zgodził się użyczyć swojej osoby do zamachu dokonanego przez grupę burmistrza Marka Mrozowskiego (były działacz PZPR, handlarz węglem w prywatnych spółkach węglowych, postać mniej rzucająca się w oczy prokuratorom i ABW, niż Barbara Blida), zamachu na mniejszość z Platformy Obywatelskiej i PiS-u w Radzie Miejskiej, chociaż Sesja Rady Miejskiej zwołana na 28.06.2007 o godzinie 10.00 nie zakładała tematu dotyczącego odwołania przewodniczącej i wyboru nowego.  Mająca dłuższy staż w PZPR od męża, który awansował w PRL na profesora historii za napisanie biografii Edwarda Gierka (po doktoracie w tzw. Instytucie Wołczewa w Katowicach) tow. Danuta Walczak (d. PZPR, obecnie słodkość demokratyczna, jak czekoladka firmy W.) nie dała się użyć na starość w roli kontrkandydatki do fotela po obalonej Przewodniczącej ( patyna partyjna podpowiadała, że nie kandyduje się w wyborach, w których jest więcej, niż jeden kandydat na jedno miejsce).

Po dokonaniu niezbędnej przemiany rewolucyjnej na stanowisku Przewodniczącego Rady Miasta Czeladź zapowiedziano dalszą ofensywę, na stanowiska i na własność publiczną Narodu Polskiego.

Pośród 58 punktów Sesji Rady Miejskiejw Czeladzi  zwołanej na 3 lipca 2007 r. większość dotyczy sprzedaży działek, wykupu działek, przedłużenia umowy dzierżawnej, skorzystania z prawa pierwokupu,  itd.  A tylko dwa punty obrad odnoszą się do innych spraw, niż rozprawienie się z mieniem publicznym. Chodzi o dokończenie dintojry, rozprawienie się z dwoma przeciwnikami politycznymi burmistrza Marka Mrozowskiego: 

56. Podjęcie uchwały w sprawie odwołania Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Czeladzi Pana Mariana Kity.
57. Podjęcie uchwały w sprawie odwołania Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Czeladzi Pana Janusza Gątkiewicza.

Dintojra w Czeladzi, czyli  Zamach na Demokrację dokonywany w stylu bandy żydowskiej Urke Nachalnika  uchodzi uwadze Wojewody Sląskiego dra Tomasza Pietrzykowskiego, który jest chyba z urzędu zobowiązany do kontroli oraz informowania premiera i organów ścigania o bezprawiu i nieprawidłowościach w funkcjonowaniu lokalnej demokracji.

Nie może bowiem być tak, że w w Czeladzi burmistrz i Rada Miejska zajmuje się tylko i wyłącznie handlem gruntami i lokalami oraz odsuwaniem ze stanowisk niepożądanych świadków, a nie oddano w Czeladzi po 1989 roku ani jednego mieszkania komunalnego do użytku, nie powstało w Czeladzi ani jedno Towarzystwo Budownictwa Społecznego, żeby deweloperzy mogli być wspomagani przy zakupie gruntów pod osiedla domków jednorodzinnych, które oferowane były ostatnio po 380 tys. złotych za jeden w stanie surowym,  jak surowa jest i siermiężna demokracja żydokomunistyczna w Czeladzi.

Do słuchaczy Szamba maRyja mówił

Donat Lusk

Ukrywająca nazwiska sprawców zamachu na władzę i własność
internetowa strona Urzędu Miasta Czeladź:
http://www.czeladz.pl/content/view/737/lang,pl
http://www.czeladz.pl/content/view/752/lang,pl

sobota, 23 czerwca 2007
podinspektor w Wydziale Urbanistyki i Gospodarki Nieruchomościami, UM Czeladź krytykuje obecnego premiera za oczernianie ludzi
 

Marek Sendek podinspektor w Wydziale Urbanistyki i Gospodarki Nieruchomościami, Urząd Miasta Czeladź krytykuje obecnego premiera za oczernianie ludzi

Szanowny Panie zauważyłem, że ogromną przyjemność sprawia Panu obrażanie innych ludzi. Czytając Pańskie wypowiedzi czy to na GL czy na innych forach stwierdzam, że byłby Pan znakomitym premierem.
Z dużo większą łatwością niż obecnemu przychodzi Panu oczernianie ludzi i obwinianie systemu
nie wiem może za własne niepowodzenia.
Zalęgła się zarówno w Pana głowie jak i szanownych kolegów z bloxa jakaś chora teoria spisku, a może brak wam czegoś między nogami żeby wziąść sprawy w swoje ręce i przejść do działania. Jakoś nie widziałem żadnego z was na listach wyborczych w ostatnich wyborach samorządowych. Może jesteście na tyle mądrzy, iż wiecie, że nie wygracie.
Tak więc proszę coś zacząć robić, a jak się Panu nie chce to po co obrażać innych. GL jest forum przyjaznym, a jego założeniem jest to aby ludzie sobie pomagali wymieniali swoje doświdczenia oraz utrzymywali jak nie miłe to chociaż poprawne relacje. Moim zdaniem obraził Pan moją koleżankę tą wypowiedzią.

wczoraj 22:06
http://www.goldenline.pl/forum/czeladz/71514/s/1#1351343
Edukacja
Uczelnia:
Uniwersytet Śląski w Katowicach (od 2006-10)
Kierunek:
Wycena i Gospodarka Nieruchomościami
Poziom studiów:
studia podyplomowe
Uczelnia:
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie (2005-10 - 2006-06)
Kierunek:
Podyplomowe Studium Projektów Współfinansowanych z Funduszy Europejskich
Poziom studiów:
studia podyplomowe
Uczelnia:
Prywatna Wyższa Szkoła Biznesu i Administracji w Warszawie (2001-10 - 2005-06)
Kierunek:
Administracja
Poziom studiów:
magisterskie
Informacje dodatkowe
Języki:
j. angielski - bardzo dobry
j. francuski - podstawowy
Hobby:
buddyzm, narty, nieruchomości
http://www.goldenline.pl/marek-sendek
czwartek, 21 czerwca 2007
w obronie naszego dziedzictwa narodowego, krajobrazu historycznego Polski, w poszukiwaniu utraconego piękna i użyteczności
 
troska obywatela o wspolne dobro narodowe
ktore zostalo bezpowrotnie zniszczone

bo Marek Mrozowski nie uwazal, zeby opieka nad zabytkami,
do ktorej jako burmistrz byl zobowiazany

/za zo m.in. placi mu sie dzisiaj 10 000 zlotych miesiecznie/

miala go interesowac, bo jego interesowala KASA

-
byl majstrem w Budohucie do 1989 roku w PZPR
handlowal weglem z likwidowanych w Czeladzi kopaln
zalozyl spolki prywatne kolo Torunia
pare donkow w Czeladzi kupil, zeby ludzie mysleli,
ze to caly dorobek

tyle kazdy obywatel wyczyta ze strony internetowej miasta
a prywatnych stron internetowych
nie zaklada cwaniak

bo cwaniak handluje panstwowym weglem
z panstwowych kopaln

a kto staje w obronie cwaniaka?

a czy wie Tomasz,
kto zainwestowal w *Szafranowy Dwor?

a w ten drugi zajazd przy Bedzinskiej?

a czy wie Tomasz
kto zainwestowal w burdel na Piaskach?
http://www.flickr.com/photos/55086731@N00/sets/1577289

Mrozowski i Szaleniec przekazali przedszkole na burdel
zona Szalenca przestala byc przeszkolanka
a opiekuje sie dzisiaj Izba Tradycji pod filarami

i jako pierwszy eksponat przyjela mundur harcerski
od towarzyszki Walczakowej

bo towarzysz profesor Walczak chcialby przekazac swoj oplatek od
pierwszej komunii, ale jeszcze sie waha, czy do niej przystapic


gurka.blox.pl/resource/na_wysokosciach.jpg
gurka.blox.pl/resource/Dabrowa_Gornicza_2007.jpg
gurka.blox.pl/resource/zabytek.jpg
niedziela, 17 czerwca 2007
zalotnie

"...Pan, zwlaszcza w wypowiedziach i zagorzalej walce o jakies tam "pcimie dolne", która jest CZELADZ moze chciec ewentualnie zalatwic jakies tam swoje porachunki osobiste i comnie to wogóle obchodzi. Przeciez tej Czeladzi nawet niema na mapie satelitarnej..."

Von: Ivona Chaplin  <ivona-chaplin@hotmail.com>
Datum: Mit 20. Juni 2007 13:07
Betreff: RE: [sowa] Dni Kultury Zydowskiej w £odzi;Documenta Kassel 2007;"Opus Dei"; Gruszka, Giertych; Lecha

poniedziałek, 04 czerwca 2007
Stefan Kosiewski: Do Naczelnika Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach Pana Prokuratora Andrzeja Majchera

Do Naczelnika Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach
Pana Prokuratora Andrzeja Majchera

 wysłuchaj

Szanowny Panie Naczelniku,
 
dziękuję za Pańskie pismo z 24 maja 2007 roku i zawartą w nim informację, że zakres działania Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu uległ znacznemu rozszerzeniu. Po oficjalnym rozwiązaniu komunistycznej partii PZPR Naród Polski nie doczekał się jeszcze sprawiedliwości, nie zostało nazwane Zło po imieniu; nie zostały uznane za przestępcze ani UB, ani Służba Bezpieczeństwa. ZOMO-wcy, którzy strzelali do górników na kopalniach: Wujek i Manifest 
Lipcowy poczytują sobie do dzisiaj te zbrodnie za zwykłe dokonania zawodowe, bo nikt im nie powiedział oficjalnie, że z zawodu czynili Zło.  Nikt nie dotknął złoczyńców odebraniem prawa do orderów wciąż uznawanych w IV RP za państwowe i do wysokich emerytur otrzymywanych za to, że mordowali Polaków.  Mają prawo do wysokich emerytur, orderów  oraz do dobrego samopoczucia także działacze i aktywiści komunistycznej partii PZPR, bo żadna z tzw. partii demokratycznych w Polsce nie przeprowadziła jeszcze weryfikacji pod tym względem swoich członków, a kandydatów na członków nie pyta o haniebną przeszłość w organizacjach k0munistycznych.
 
Nikt nie wypytuje kandydatów na aktywistów Platformy Obywatelskiej i PiS-u z zakresu odbytych studiów na wyższych szkołach KGB i marksizmu w Moskwie.  Nikt nie sporządza w Polsce czarnych list komunistycznych złoczyńców. Dlatego bogacą się oni wciąż bez przeszkód kosztem Narodu Polskiego, jak związany ze służbami specjalnymi PRL Kazimierz Klęk, były bliski współpracownik Wojciecha Jaruzelskiego, a po roku 1989 doradca Andrzeja Olechowskiego, zasiadający we władzach polskiej spółki paliwowej Petrolot, zaopatrującej samoloty w paliwo, której to spółki udziałowcami są PKN Orlen i Polskie Linie Lotnicze LOT. Tak samo jak prezes tej spółki Jan Kujawa, który  nie ukrywa swoich bliskich związków z oficerami służb specjalnych PRL.
 
Komunistyczni złoczyńcy za swoje złe czyny wyróżnieni zostali po Magdalence i tzw. okrągłym stole zaproszeniem przez nowe władze ustanowionej po 1989 roku Rzeczypospolitej do jawnych kradzieży, zawłaszczania majątku Narodu Polskiego.  Ukradli to, co chcieli, a nikt im w tym nie przeszkodził, bo Kiszczak, Jaruzelski, Rakowski, Kwaśniewski  i Urban zainstalowali w Polsce mechanizmy, które do dzisiaj pilnują interesów żydokomuny,  a ofiarze represji ze strony Służby Bezpieczeństwa urzędnik IV Rzeczypospolitej Maksymiuk, zatrudniony w Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, odmawia uznania jej za ofiarę represji, bo ustawa tego nie przewiduje. Urzędnik ma przy tym za sobą rację w postaci tzw. porządku systemowego przepitego na zgodę w Magdalence i przyklepanego przy okrągłym stole przez komunistycznych generałów oraz uznanych przez nich osób za opozycjonistów i koncesjonowanych katolików.
 
W tej sytuacji oczywiście cieszy, że zachowały się - ujawniane na razie szczątkowo - dokumenty po byłej Służbie Bezpieczeństwa i  dzięki nowelizacji ustawy o IPN będzie można sporządzić katalog osób, które nie były oficerami ani współpracownikami Służby Bezpieczeństwa, a były przez Służbę Bezpieczeństwa inwigilowane i w związku z tym IPN przyznał im status osoby pokrzywdzonej.
 
Dzięki publicznie dostępnemu katalogowi  osób pokrzywdzonych przez organa bezpieczeństwa w PRL, każdy ubowiec i każdy członek nomenklatury, która się uwłaszczyła kosztem Narodu Polskiego, będzie mógł sobie sprawdzić, czy petent, który do niego z czymkolwiek przychodzi, stał niegdyś tam, gdzie stało ZOMO, czy też stał tam, gdzie stała Służba Bezpieczeństwa. Czy może  należał wtedy do ofiar komunistycznego systemu, a dzisiaj ubiega się jak ja o repatriację do Ojczyzny i o przyznanie mieszkania w Czeladzi przy ul. Szpitalnej 5, w budynku byłego szpitala psychiatrycznego remontowanego z przeznaczeniem na zwykłe mieszkania dla obywateli.
 
Piszę o tym, bo burmistrzem w Czeladzi jest były aktywista PZPR Marek Mrozowski, od roku członek Platformy Obywatelskiej, który świadomie wywołał zamieszanie wokół swojej osoby i wciągnął w to zamieszanie premiera Jarosława Kaczyńskiego tudzież  Sąd Administracyjny, z powodu jakiegoś papierka oddanego celowo o dzień za późno, żeby nie osądzać jego osoby za całokształt bezwstydnych zachowań.  Publicznie znaną częścią tych niecnych zachowań jest to, że po rozwiązaniu PZPR  majster budowlany w czeladzkim przesiębiorstwie Budohut, komunista Marek Mrozowski chwycił się tak samo jak Barbara Blida z graniczących z Czeladzią Siemianowic za geszefty z ludźmi dorabiającymi się na handlu węglem. Mrozowski założył w pobliżu Torunia sieć swoich własnych, prywatnych punktów sprzedaży węgla, dorobił się na tym handlu majątku, kupił kilka domów, a kiedy kopalnie upadły, bo handlarze nie płacili za węgiel, to przeszedł na państwowy garnuszek, żeby handlować jako burmistrz Czeladzi miejskimi terenami pod stacje benzynowe i supermarkiety, za niebotyczną pensję 120 tys. złotych rocznie w 30 tysięcznym miasteczku, czyli
 
pół miliona za kadencję.  Już trzecią z rzędu, bo miejscowy układ tak został przez Kolegów ułożony, że 6 czerwca 2007 roku o godzinie 10.00 ma odbyć się sesja Rady Miejskiej w Czeladzi, a z porządku obrad wycofany został przez ugrupowania opozycyjne w stosunku do burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego punkt w sprawie nabycia przez tegoż burmistrza działki przy ul. Rynek w Czeladzi na własną jego korzyść oraz drugi punkt w sprawie zmiany wysokości wynagrodzenia burmistrza. W zamian za to komuniści ukrywający się w Czeladzi razem z Markiem Mrozowskim pod szyldem Platformy Obywatelskiej  wycofali z porządku obrad zgłoszony kilka dni wcześniej wniosek o odwołanie Przewodniczącej Rady Miasta Czeladź pani Teresy Kosmala za to tylko, że miała odwagę spotkać się w Urzędzie Miejskim z osobą wyróżnioną przez IPN przyznaniem statusu osoby pokrzywdzonej i przewidywaną do wpisania do specjalnego katalogu osób wyróżnionych prześladowaniem przez SB. Wyjaśniam, że Pani Teresa Kosmala spotkała się ze mną, bo na nic zdało się moje pismo do Dyrektora Generalnego Slaskiego Urzedu Wojewodzkiego z 15.01.2006 i odpowiedź Dyrektora z 15 lutego 2006; każda korespondencja kierowana przeze mnie na adres czeladz@um.czeladz.pl  w sprawie repatriacji do Ojczyzny mojej osoby jest przez serwer adresata najzwyczajniej odrzucana jako pospolity spam.  
 
Niniejszym wnoszę o włączenie 6 czerwca 2007 roku do porządku obrad Rady Miasta Czeladź  sprawy mojej repatriacji do Ojczyzny. Zgłaszam zaś ten wniosek w piśmie kierowanym do Pana Naczelnika Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach  dlatego, że dzięki planowanemu przez Pana Katalogowi Osób Inwigilowanych przez Organa Bezpieczeństwa w PRL, będę mógł poznać nazwiska oraz imiona osób wyróżnionych przez Służbę Bezpieczeństwa zbrodniczą inwigilacją, a dzięki danym osobowych tych osób (imiona rodziców, data i miejsce urodzenia) będę jasno wiedział, kogo zaprosić do Komitetu Organizacyjnego Dekomunizacji w Czeladzi. W miasteczku tym bowiem wciąż są m. inn. dwa pomniki komunistyczne do zburzenia i dwa osiedla, których nazwy ( XXV-lecia PPR oraz Marcelego Nowotki) dawno już nie powinny gorszyć polskiej młodzieży wychwalaniem zabronionego w Konstytucji RP zbrodniczego systemu komunistycznego.
 
Dekomunizacja potrzebna Polsce, to przede wszystkim praca formacyjna, pozytywistyczna, z młodzieżą u podstaw.  Komitety Dekomunizacyjne, które zawiążą się daj Boże  w Czeladzi oraz w innych miejscach na bazie prawdy ujawnionej przez IPN, powinny pozwolić Polakom na poznanie się nawzajem w pracy społecznej i na stworzenie Ruchu Politycznego na intencję Odrodzenia Narodowego,  mądrego i prawego ruchu politycznego w Polskich rękach, które nie miały i nie mają  nic wspólnego ze systemem szamb połączonych po Magdalence wzajemnym oddziaływaniem na siebie, napędzaniem kasy, grawitacją, robieniem szumu medialnego.
 
Dlatego też podtrzymuje się opinię, że Wojewoda Sląski Tomasz Pietrzykowski (ur. w 1974 r.) nie panuje nad podległymi mu urzędnikami, którzy wyrażanymi nieroztropnie opiniami wpłynęli na odwołanie przez premiera Jarosława Kaczyńskiego burmistrza Jana Skalskiego powołanego wcześniej przez premiera na miejsce odwołanego Marka Mrozowskiego.  Przeciwko przychylnemu dla Mrozowskiego orzeczeniu sądowemu z Gliwic przysługuje Radzie Miasta Czeladź niezbywalne prawo odwołania się i Przewodnicząca Rady Miasta Czeladź pani Teresa Kosmala nie może być szantażowana, ani bezkarnie zastraszana w inny sposób przez byłych komunistów w Czeladzi, których nazwiska i dane osobowe nie znalazły się jeszcze w odpowiednich dla nich katalogach Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
 
Z szacunkiem.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
 Stefan Kosiewski 
Download this episode /ściągnij mp3(12 min) 
Instytut Pamięci Narodowej Komisja Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Dyrektor Oddzialu w Katowicach - Katowice, 24 Maj. 2007     OKa 019-93/07 WP Ka-481
 
Dyrektor Generalny Sląskiego Urzędu Wojewódzkiego burmistrz @ um.czeladz.pl
czwartek, 24 maja 2007
Stefan Kosiewski do Przewodniczącej Rady Miasta Czeladź: Wojewoda Sląski nie panuje nad podległymi mu urzędnikami

"...Moze powinien Pan zaczac chodzic na spotkania na skurzanej sofie, albo dlugi urlop w Polsce, zeby przekonac sie jak sie tutaj zyje, co sie naprawde dzieje w gospodarstwie i polityce, bo to zaslyszane i powtarzane dalej ma tylko efekt gluchego telefonu - w koncowym efekcie wychodzi zupelnie cos innego..."

Von: Ivona Chaplin <ivona-chaplin@hotmail.com>
Datum: Mit 20. Juni 2007 13:07
Betreff: RE: [sowa] Dni Kultury Zydowskiej w £odzi;Documenta Kassel 2007;"Opus Dei"; Gruszka, Giertych; Lecha

 wysłuchaj

 Szanowna Pani Przewodnicząca,
 
jeszcze raz dziękuję za spotkanie i rozmowę na temat najważniejszych spraw dla Czeladzi: zamieszanie wokół swojej osoby, jakie w tych dniach wywołał były burmistrz Marek Mrozowski w sposób zamierzony, nie oddając w terminie ustawowym jakiegoś papierka, ma przykryć rzecz jasna działania, których nie wykryła obecna w Czeladzi przed miesiącem kontrola NIK-u. 
 
Orzeczenie Sądu Administracyjnego z Gliwic pomoże na krótką metę umocnić przyjaźń pomiędzy kręgami pewnych osób w obu miastach, za którą Czeladź zapłaciła już 40 tys. złotych z przeznaczeniem na kopię rzeźby ustawionej przez Mrozowskiego przed Klubem pod Filarami. Klub ten były burmistrz Mrozowski wyremontował i oddał na miejsce pracy dla żony swojego kolegi Zbigniewa Szaleńca, byłego piłkarza piłki nożnej i trenera okręgówki, powołanego przez Mrozowskiego na swojego zastępcę, a przed rokiem przy wybitnej pomocy Mrozowskiego (oddał własny dom w Rynku na lokal przedwyborczy) 
wybranego na senatora RP.
 
Mrozowski wspólnie z Szaleńcem sprzedali budynek przedszkola, w którym jako przedszkolanka zatrudniona była żona tegoż Szaleńca,  z przeznaczeniem na dom masaży erotycznych.  Instalując burdel w bezpośrednim sąsiedztwie budynku kościoła pod wezwaniem św.  Archaniołów, Michała, Gabriela i Rafała naruszyli oni m. inn. ustawę zabraniającą sprzedaży i picia alkoholu w pobliżu miejsca świętego. Obaj ci żydokomuniści, aktywni jeszcze w czasach studiów w PZPR, przepisali się w zeszłym roku do Platformy Obywatelskiej, żeby całe odium zrzucić na Tuska i Niesiołowskiego. A ten ostatni przyjechał oczywiście do Czeladzi, żeby przyklepać przyjaźń z takimi samymi jak on i wpisać się do Księgi Pamiątkowej, którą założyła dla niego Iwona Szaleniec.
 
Przez wiele lat Czeladź nie miała Planu Zagospodarowania Przestrzennego, bo ktoś miał w tym interes. Mrozowski mógł jako burmistrz sprzedawać miejskie grunta, a to na M-1, a to na stacje benzynowe w zabytkowym Rynku i pod Rynkiem, a to na knajpy i dwory powstające w szczerym polu, bez dróg dojazdowych. Teraz się okazuje, że jest jednak jakiś plan rozwoju Czeladzi, i że na tym planie są drogi dojazdowe do tych lokali, których wcześniej nie było.
Po takiej informacji w każdym innym województwie już dawno prokurator siedziałby nad tymi planami, a burmistrz i jego zastępca siedzieliby, ale nie na fotelach burmistrza i senatora. Wojewóda Sląski nie panuje niestety nad swoimi urzędnikami;  wczoraj jakiś dyrektor wypowiadał się dla Radia Katowice w oderwaniu od przygnębiającej rzeczywistości w Czeladzi, kryminalnej, mocno zorganizowanej, a tylko w aspekcie orzeczenia sądu z Gliwic i tego, co może jego zdaniem Mrozowski.
Wojewodą w Katowicach mógł być mianowany Jerzy Kronhold, pisarz z długoletnią praktyką w dyplomacji, przyjaciel Wacława Havla i miłośnik sztuki. Przyznam szczerze: byłem temu przeciwny, bo dostałem od Jurka na Targach Książki w Warszawie w prezencie jego ostatnią książkę: Wiek Brązu. A w niej takie perełki jak wiersz zatytułowany: Krótki Deszcz
 
Krótki deszcz,
prysznic, rzęsista
ulewa - wachlarz,
który rozpostarł się
i jeszcze szybciej
złożył.
 
Zaurczył mnie ten tomik wierszy, sięgam po niego, bo jest o niebo lepszy od wszystkiego, co napisał Adam Zagajewski, kolega Jurka z Grupy Teraz, typowany przez Szymborską do Nagrody Nobla.
Myślałem, że urzędnikiem może być każdy, bo nie każdy może być Poetą takim jak Kronhold, z którym wspólnie publikowaliśmy wiersze w czerwcu 1974 roku w katowickim dwutygodniku społeczno-kulturalnym "Poglądy".
Wojewoda Tomasz Pietrzykowski w 1974 roku nie umiał jeszcze samodzielnie chodzić, bo nie miał roku. Urodził się 6 października 1973 w Raciborzu. Po studiach doktoranckich wyjechał w 2004 roku jako jeden z wielu obserwatorów na Ukrainę, zaczął stawiać pierwsze kroki w świecie polityki.
 
Działalność Marka Mrozowskiego wspiera grupa życzliwych mu osób, do których należy radna Walczakowa, żona autora monografii o Gierku, doktoranta w Instytucie Sląskim kierowanym przez Wołczewa, który domagał się w 1980 roku interwencji Moskwy w Polsce. Nie wiem, co robi Wołczew, Walczak jest dzisiaj profesorem historii w jednej z pięciu wyższych uczelni w Częstochowie.
  
Dekomunizacja w Polsce musi być rzetelnie przeprowadzona, rzecz przecież nie w tym tylko, żeby w Czeladzi usunąć symbole władzy komunistycznej (Mrozowskiego i Walczakową) oraz dwa komunistyczne pomniki.  Jeżeli Marek Mrozowski przez wiele lat wyprowadzał z kasy miasta pieniądze na Stowarzyszenie Miłośników Czeladzi, które to stowarzyszenie nie jest nigdzie zarejestrowane, nie ma numeru KRS, nie ma konta, nie ma nad nim nikt kontroli, to chyba popełniał zwyczajne przestępstwo. Uchodziło mu to, bo przez długie lata Przewodniczącą Rady Miasta była żona profesora Walczaka, pani Walczakowa.
Fałszywe Stowarzyszenia służące do podpierania fałszywych ludzi na państwowych stanowiskach demoralizują młodzież jak burdele pod kościołem, urządzane w miejsce zamykanych przedszkoli.  Fałszywe stowarzyszenia psują i kompromitują też uczciwych ludzi, którzy pełni dobrej woli zaczynają w nich społecznie działać i wykazywać się, a dopiero z czasem dowiadują się że  wdepnęli, że coś tu śmierdzi, jest nie tak, jak być powinno, że ktoś ich omotał. Przynęcił i zarzucił sieci.
 
Szanowna Pani Przewodnicząca,
piszę te słowa nie po to, żeby Wojewodę nakłonić do pisania wierszy, ale żeby uczulić Panią oraz innych ludzi na Zło, które rozsiadło się i rozparło w Polsce i w naszym mieście, bo czuje się jak u siebie. Bo nie ma mu kto powiedzieć: won! Bo na wystawie, którą obejrzałem w zeszłym roku w Muzeum Miejskim w Sosnowcu eksponowane były pamiątki po żydokomunistycznej przeszłości: czerwone sztandary i fotografie Gierka, na drugich fotografiach biskup Smigielski przybijał gwóźdź do drzewca sztandaru szkoły nazywanej imieniem miejscowego szansonisty( Ob Blond, ob Braun - ich liebe ale Frau*n, mein Herz ist gross) ten sam biskup-Polak z kropidłem przy nadawaniu innej sosnowieckiej szkole imienia arcykatolickiego homoseksualisty i liberała prawdziwie europejskiego formatu. W Sosnowcu zlikwidowano w ostatnich 4 latach m. in. szkoły im.: Jana Kochanowskiego, Mikołaja Kopernika, Marii Konopnickiej, Adama Mickiewicza, Władysława Reymonta.
  
Samo zaś pisanie wierszy daje taką radość, że po latach patrząc na papier przez siebie podpisany poeta może powiedzieć: Panie Boże, dziękuję Ci, że nie cały się zestarzałem.
 Szczawnica, 1977
 
Z pozdrowieniami, szacunkiem
 
Z Frankfurtu mówił
 
Stefan Kosiewski
http://www.flickr.com/photos/55086731@N00/sets/1577289/show
Download this episode /ściągnij mp3 (9 min) 
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=62968616&a=62974542
wtorek, 22 maja 2007
Stefan Kosiewski: Do Burmistrza Czeladzi Jana Skalskiego - Kresy, Piłsudski, Madera, Sąd w Gliwicach, Prowokacja

 wysłuchaj

Szanowny Panie Burmistrzu,
 
żydokomuna w Rosji doprowadziła kiedyś do dwuwładzy i skończyło się to dla Rosji źle.  Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, którego nie objęła żadna ustawa lustracyjna, wydał 18 maja 2007 roku wyrok  jak dla cara Mikołaja. Dzięki temu Marek Mrozowski odwołany decyzją Rady Miasta Czeladź 1 lutego 2007 roku może teraz zasiadać z Panem na jednym fotelu burmistrza Czeladzi.  Mrozowski waży na oko dwa razy tyle, co Wiceprzewodniczący Rady Miasta Czeladź Pan Marian Kita, który jako były sportowiec, atleta musi dbać o to, żeby nie wypaść z formy.  Pan natomiast musi uważać, żeby Marek Mrozowski nie usiadł jako drugi na zajmowanym już przez Pana z woli premiera fotelu burmistrza mojego rodzinnego, Wolnego, Królewskiego Miasta Czeladź, bo polała by się wtedy z pewnością niewinna krew.
 
A wrestling to jest taki rodzaj sportu, udawane zapasy, wolna amerykanka, wymieszanego z elementami show, który bawi gawiedź. Na Zachodzie ludzie idą na to i jeszcze płacą za wstęp.  To można obejrzeć w telewizji. Dużo w tym krzyku, udawania, choreografii. Zwycięzca jest z góry przewidziany, jednak przebieg walki w dużej mierze zależy od improwizacji. 
 
W Czeladzi Pan jest Zwycięzcą, Polakiem i Demokratą. Cieszy się Pan zaufaniem Premiera Jarosława Kaczyńskiego i ma Pan poparcie Polaków.
 
Przeciwnik i jego zwolennicy stoją po stronie Zła. Oni stoją tam, gdzie stało ZOMO.   Złodzieje! To są ubecy, to są oficerowie Służby Bezpieczeństwa, którzy po rozwiązaniu Służby Bezpieczeństwa porobili, powyciągali, że mają  dwa magisteria, i on jest magister od we-efu, i on jest ...
 
Kiedy nie trzeba życzyć Rozumu, należy życzyć zimnej krwi.  W niedzielę, 29 kwietnia 2007 roku wnioskowałem O nadanie w Czeladzi osiedlu nazwanemu przez komunistów imieniem Marcelego Nowotki,  nazwy "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej. Kilkanaście domków jednorodzinnych na wschodnim brzegu Brynicy określane jest w Czeladzi słowem "MADERA".  Pan Bóg tak chciał, że Polacy w Czeladzi usłyszeli to słowo po raz pierwszy wtedy, kiedy Józef Piłsudski po rozprawieniu się z żydokomuną wyjechał na krótki odpoczynek na piękną wyspę Madera
 
KRESY i MADERA to dwa słowa, z którymi rozpocznie się w Czeladzi okres dwuwładzy, jeżeli wzorem amerykańskim pozwoli Pan sobie wcisnąć w dłoń wyrok sądu z miasta Gliwice, z którym to miastem wszyscy Polacy na całym świecie kojarzą słowo: PROWOKACJA.
 
 Z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
http://sowa.mypodcast.com/200705_archive.html
Download this episode / mp3 (4 min) 
PAP, ML /17:19 Czeladzią chce rządzić aż dwóch burmistrzów
Decyzja sądu, zgodnie z którą burmistrz Czeladzi (Śląskie) Marek Mrozowski powinien nadal piastować swoje stanowisko, wywołała spór prawny między nim, a wyznaczonym przez premiera do pełnienia tej funkcji Janem Skalskim.
czwartek, 03 maja 2007
od prawej: 1. dh Stefan Kosiewski, pwd; 3. dh 3. Kazimierz Jakóbczyk, były Burmistrz

 Czeladź, na Grabku 1967

od prawej: 1. dh Stefan Kosiewski, pwd; 3. dh 3. Kazimierz Jakóbczyk, były Burmistrz Miasta Czeladź

[...]  wysłuchaj                                                   

Z burmistrzami, których naganne zachowanie krytykuję, jestem po imieniu i uważam ich za swoich przyjaciół. Wychwalam ich za to, co czynią dobrze. I nie jest to żadne koleżka- koleżce, lecz szczera przyjaźń Polaka i emigranta politycznego w Niemczech do byłych komunistów w Czeladzi, którzy jak Marek Mrozowski zaliczyli już wszystkie partie, a jeszcze chętnie wstąpiliby pewnie gdzieś na Członka,  choćby dla odmiany do stowarzyszenia. Działającego jawnie i zgodnie z prawem, a nie pod filarami, czy pod łabędziem.

[...]

http://sowa.beeplog.de/17379_298715.htm 

W Polsce obowiązuje prawo regulujące sprawy zakładania i działania jawnych stowarzyszeń, ale rzecz jasna nie obowiązuje to prawo wszystkich obywateli na równych zasadach. W takim na przykład mieście Czeladź koło Katowic, rządzonym do marca 2007 roku przez Burmistrzów i Radnych wywodzących się z komunistycznej parti PZPR, od kilkunastu lat z Kasy Urzędu Miasta wypłacane są pieniądze na rzecz  Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi, które to stowarzyszenie nie posiada numeru identyfikacyjnego REGON, nie ma NIP, nie może przedstawić aktualnego wypisu z Krajowego Rejestru Sądowego, Rejestru Stowarzyszeń, Innych Organizacji Społecznych, Zawodowych, Fundacji i Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, bo nie ma go w tym rejestrze. Ale 2 maja 2007 roku znowu jakiś Członek tego, działającego chyba jednak z prawem na bakier, stowarzyszenia dostanie Nagrodę Miasta Czeladź przyznaną przez Radę Miasta Czeladź.  Jest to historia na pewno nie z bajki demokratycznej, ale opowieść o prawdziwych ludziach ze świata układów i pozorów.  22 lutego 2007 roku wystąpiłem do premiera Jarosława Kaczyńskiego o odwołanie burmistrza i rozwiązanie Rady Miasta Czeladź.

Nie idzie przy ty o to, żeby sprawiać przykrość byłym prezydentom i burmistrzom, czy też dogryzać Laureatom Nagrody Nobla i Miasta Czeladź. Rzecz przecież po staremu o jedność Rodaków i o to, żeby  przyznawać nagrody ludziom według zasług i zawiązywać stowarzyszenia według potrzeb.  Rzecz jasna według potrzeb faceta, który ma być wybrany na burmistrza, a nie tzw. potrzeb społecznych, które dla urzędników i polityków, ludzi światłych w Polsce są zawsze niezwykle trudne do sprecyzowania,  zupełnie jak zjawisko optyczne określane słowem miraż, powstające na skutek nakładania się różnych wartości, załamania światła.

Na pewno żadna z zainteresowanych osób nie potraktowała wniosku do premiera personalnie, jako wymierzonego w jej dietę radnego. Są przecież wykształcone i dobrze wychowane. Ja zaś urodziłem się w Czeladzi i wiele z tych osób znam, z różnych stron i z wielu spraw. Chodziliśmy razem do szkoły, działaliśmy w harcerstwie, studiowaliśmy w tym samym Uniwersytecie Sląskim....

http://sowa.MyPodcast.com

niedziela, 29 kwietnia 2007
O nadanie osiedlu nazwy "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej

Jan Skalski, Burmistrz Miasta Czeladź

 wysłuchaj
Szanowny Panie Burmistrzu,
 
zaraz na zachód od Czeladzi leżą Siemianowice, w których będzie leżała była działaczka komunistyczna, posłanka kilku kadencji, minister budownictwa i szef Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, a wreszcie prezes prywatnej firmy budowlanej.  Dwukrotnie napadana przez mafię, ostrzeliwana i okradana z samochodów, miała zeznawać w  w śledztwie, dotyczącym korupcji w handlu węglem.
 
O aferach w Czeladzi związanych z prywatyzacją kopalni "Saturn", za komuny nazwanej "Czerwona Gwardia", pisał m.in. Jerzy Szczęsny w "Tygodniku Solidarność" nr.49 (116) z 7.12.1990.   Dzisiaj jest to już tylko historia prasy w Polsce i część życiorysu Lecha Kaczyńskiego, który pełnił wtedy funkcję Redaktora Naczelnego tego organu prasowego Solidarności.  Ci, którzy sprywatyzowali sobie w złodziejski sposób kopalnię, w której jako robotnik pracował przed wojną mój dziadek Konstanty, a po wojnie tak samo ciężko moja mama , chodzą dzisiaj bogaci po Czeladzi i śmieją się w nos ludziom takim jak Pan, zatrudnionym do sprzątania po nich w urzędach. Bawią ich kontrole z NIK-u, które nic nie mogą wykazać. Nie przejmuje ich to, co na ich temat ma do powiedzenia NIK-owi, czy nawet Prokuratorowi  zwykły obywatel, jak ja.
 
W piśmie z 22.2.2007 r. wnioskowałem do Premiera RP o odwołanie burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego i  zawieszenie Rady Miasta Czeladź na okres 2 lat. Pan  objął stanowisko Burmistrza Czeladzi 27 marca br. , a 3 maja złoży Pan Burmistrz wiązankę kwiatów pod obeliskiem „Czeladzianom poległym za wolność i niepodległość Ojczyzny”. 
 
Proszę wyjrzeć za okno z Pańskiego gabinetu. Przed budynkiem Urzędu Miasta stoi wciąż pomnik poświęcony żydokomunistycznej bandzie, która zaledwie kilka lat po wojnie bolszewicko-polskiej, w 1927 roku, używając nazwy Blok Jedności Robotniczej, w zdradziecki, oszukańczy sposób przejęła na kilka miesięcy miasto w swoje posiadanie w tzw. demokratycznych wyborach.  Wojewoda Sląski zrobił wnet z tym porządek. 
 
Jeszcze w zeszłym roku były komunista Marek Mrozowski, wybrany na burmistrza przy użyciu nazwy bloku wyborczego "Nasza Czeladź",  składał 1 maja kwiatki pod tymże pomnikiem oraz pod drugim pomnikiem w Czeladzi, ku czci Sowieckiej Armii, która wkroczyła zdradziecko do Polski 17 września 1939 roku.  Towarzyszył mu Zbigniew Szaleniec, dokooptowany zastępca burmistrza, wypromowany  ostatnio przez Mrozowskiego na senatora, taki sam były komunista jak i on.   Szaleniec kopał latami piłkę na Grabku, a pensję otrzymywał jako górnik dołowy i nie rozumie do dzisiaj, że ludzie tacy jak moja mama ciężko pracowali na jego żydokomunistyczny dobrobyt. Mrozowski przyznał w życiorysie opublikowanym na oficjalnych stronach internetowych Urzędu Miasta Czeladź, że po likwidacji PZPR, której był członkiem, dorobił się majątku jako właściciel sieci punktów sprzedaży węgla w okolicach Torunia.
 
Wirtualny życiorys Mrozowskiego http://www.czeladz.pl/02_burmistrz.asp został już zlikwidowany i nikogo nie obciąża.  Każdy Polak i Katolik jest za ochroną życia do naturalnej śmierci, także i osób podejrzanych, czy oskarżanych w aferach węglowych i wszelkich innych, prywatyzacyjnych, korupcyjnych,  mafijnych sprawach. Katolik jest także za ochroną życia ludzi skazanych oraz osadzonych, bo Bóg tak przykazał: Nie zabijaj! Wszyscy obywatele mają w Polsce prawo do życia. Zaś życie człowieka zdesperowanego, do którego z jednej strony strzela mafia, kradnie mu auta i zaszczuwa  na swój sposób,  a z drugiej strony puka do jego drzwi prawo i sprawiedliwość, aby otrzymać zeznania w sprawie wielomiliardowych strat państwa. Takie życie chronione winno być w szczególny sposób.  Oficer, który ma dostarczyć człowieka, winien być dokładnie poinformowany, czy ma go dostarczyć żywego, czy umarłego.
 
Od lat upominam się o usunięcie symboli komunistycznej władzy w Polsce, pomników w Czeladzi i w Dąbrowie Górniczej. O przeniesienie pomnika Sowieckiej Armii z Placu Wolności w Katowicach na cmentarz wojskowy.  Od Pana Ministra Andrzeja Przewoźnika już sześć lat temu otrzymałem informację, że strona rosyjska wyraziła zgodę na takie przeniesienie pomnika w Katowicach.

W Czeladzi na starym cmentarzu są groby żołnierzy sowieckich, a na nowym cmentarzu komunalnym jest godne miejsce, żeby móc tam przenieść obelisk utrudniający ruch drogowy na osiedlu Piaski.
 
W Czeladzi jest jeszcze osiedle XXXV-lecia PRL-u i osiedle Marcelego Nowotki, działacza żydokomunistycznej bojówki PPR, która zajmowała się głównie wykańczaniem swoich własnych ludzi, współpracą z Gestapo. Nie ma natomiast ulicy upamiętniającej Polaków wypędzonych przez Armię Sowiecką z Kresów Wschodnich, nie ma jeszcze w Czeladzi Osiedla Kresowian.
 
W oświadczeniu wydanym dwa dni temu Komitet Katyński w Polsce zauważył, że "nadszedł czas, aby z ulic polskich miast usunięto pomniki sowieckie, przywołujące epokę paragrafu śmierci i czasy grozy". "To hańba, że na konserwację i utrzymanie tych 2 tys. sowieckich pomników z kieszeni polskiego podatnika nadal wydaje się miliony" - mowa w tym oświadczeniu.

Szanowny Panie Burmistrzu,
 
nie jest łatwo dociec przyczyny, która kazała komuś kupić sobie w szczerym polu, między Będzinem a Czeladzią,  kawałek ziemi i pobudować w tym miejscu, za torami tramwajowymi, bez drogi i bez przejazdu przez te tory, drewniany dom na knajpę, czyli Zajazd.  Mądry by tego przecież nie zrobił.  Ale zrobił ktoś wtajemniczony, czyli dobrze poinformowany o tym, że burmistrz Mrozowski zaplanował tak rozwój Czeladzi, by główna, projektowana przez niego droga biegła za polskie i unijne pieniądze akurat wprost do tego Zajazdu. Służba Bezpieczeństwa upodobała sobie niegdyś zajazd na Pszczelniku,  między Czeladzią a Siemianowicami, dużo by o tym opowiadać. Dzisiaj w pobliżu jest wojskowy cmentarz niemiecki i miejskie wysypisko śmieci z Siemianowic.
 
Kremówki można dostać w Rynku, jak w każdym mieście w Polsce, zaszedłem więc i tam po spotkaniu z Panem, miło było, chociaż stoły zasłane jadem obecnym w ulotkach posła Grzegorza Dolniaka "nasze sprawy obywatelskie", a  Zbigniew Szaleniec zaczepia Pana w internecie w taki sam sposób.
 
A Pan był przecież członkiem Rady Krajowej AWS, od 1995 roku jest Prezesem dyrektoriatu  Światowego Kongresu Kresowian. Zaś  od 2005 r. jest Pan przewodniczącym Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich RP.  Przed kilka laty poznałem chłopca w Nowej Wilejce pod Wilnem, który miał mnie zaprowadzić do polskiej szkoły, gdzie miałem czytać swoje wiersze.  Jewgienij mówił po polsku, był z domu dziecka, inteligentny, bystry, miły chłopak. A nauczycielka przedstawiła mi się nazwiskiem podobnym do mojego.  Szlachetnych, prawych ludzi poznałem też na Białorusi.  Z Wołynia dostaję listy.
 
Chciałbym, żeby moja 83 letnia mama mogła jeszcze pomieszkać w Czeladzi na Kresach,  a nie musiała dłużej mieszkać  na osiedlu Marcelego Nowotki.  Wnioskuję niniejszym o nadanie osiedlu nazwy w brzmieniu "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej.
 
 
29 kwietnia 2007 roku z Frankfurt nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
 
Download this episode/ ściągnij (6.8 MB) 
http://sowa.beeplog.de/17379_297294.htm
piątek, 20 kwietnia 2007
20 kwietnia 2007, Agnieszki i Amalii. Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy
Stefan Kosiewski i Marian Lucjan Kita, Kierownik Zakładu Rehabilitacji Szpitala Miejskiego w Czeladzi, Wiceprzewodniczący Rady Miasta Czeladź, Członek Komisji Edukacji, Kultury i Sportu.
 
Szanowny Panie Przewodniczący,
 
dziękuję za miłą rozmowę 5 kwietnia i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, by wrócić do podniesionych tematów.

Od 1999 r. w czasie kilku spotkań z przedstawicielami władz miasta wychodziłem z propozycją uruchomienia w Czeladzi wyższej uczelni. Nie chodziło przy tym o roztaczanie politycznie skutecznych miraży filii Uniwersytetu Warszawskiego, czym pasjonował się były burmistrz Marek Mrozowski, ani o szkołę średnią, rzemieślniczą, co było już jego okrojonym projektem przed wyborami w 2002 r.  Obserwacje zebrane przeze mnie jako prezesa Stowarzenia Europejskiego Pons Gauli, w licznych kontaktach z Partnerami w Polsce,  pozwalały żywić przekonanie, że Czeladź może stać się na swoją miarę takim samym potrzebnym i dobrym ośrodkiem akademickim jak Rawa Mazowiecka, czy Zyrardów.  Czas wprowadza korekty projektów, jednak dopóki na miejscu są: Kadry, Potrzeby i Młodzież, nie powinno się porzucać dobrych pomysłów.
 
Wielonarodowa przeszłość Czeladzi (Polacy i Zydzi) zachęcała natomiast do myślenia i planowania ścieżki edukacyjnej "Przeszłość dla Przyszłości". W towarzystwie dra Dariusza Rozmusa z Olkusza w swoim czasie przeprowadziłem w tej sprawie rozmowę z burmistrzem Mrozowskim oraz jego zastępcą Zbigniewem Szaleńcem. W trakcie tej rozmowy połączyłem się telefonicznie z dwoma Dyrektorami Departamentów (Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Edukacji); burmistrz Mrozowski usłyszał od obu tych Osób wstępną zapowiedź poparcia projektowanych przez Stowarzyszenie działań. Równoległe prowadziłem rozmowy przygotowawcze do projektu z nauczycielami czeladzkich szkół. Odwiedziłem w tej sprawie szkolne władze powiatowe w Będzinie. 
 
W Niemczech boli mnie jak każdego Polaka zły stan polskich mogił wojennych na cmentarzach, a w Polsce zasmuca widok profanowanej, a uświęconej ziemi, niszczonych macew.  Jako Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" robię we Frankfurcie w tej sprawie wszystko, co jest w mojej mocy. Taką samą, naturalną powinność odczuwam w Polsce w stosunku do zapuszczanych bezgłośnie, lub dewastowanych pamiątek sepulkralnych kultury żydowskiej.  Jednakowo w Czeladzi, Tomaszowie jak i w innych miastach.
 
Od razu trzeba jednak też powiedzieć, że nie taki sobie wyobrażałem charakter sugerowanej przeze mnie przed laty imprezy artystycznej, możliwej do wprowadzenia na stałe do górującego nad miastem niczym katedra z wiersza Rilkego, bryły kościoła pod wezwaniem dwojga świętych. Nie chodziło na pewno o wydawanie lekką ręką pieniędzy podatnika na sprowadzanie do Czeladzi na Festival Ave Maria piosenkarzy prosto z Festiwalu Kultury Zydowskiej w Krakowie, by w czarnych kapeluszach żydowskich na głowach śpiewali przed ołtarzem w kościele katolickim i czekali na oklaski biskupa Smigielskiego z  Sosnowca.
 
Grać i śpiewać miała młodzież, by Czeladź nie leżała brzuchem do góry nad morzem jak Sopot. Bo to z harcerstwa przecież wyniosłem tłumaczenie dwuwiersza Goethego, które teraz z pamięci przytaczam:
 
Gdy słyszysz pieśn tam wchodź, tam dobre serca mają.
Zli ludzie wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają.
 
Z najlepszymi pozdrowieniami
 
Stefan Kosiewski
 
http://kulturzentrum.w.interia.pl/4.html
czwartek, 19 kwietnia 2007
18.04.2007 Miedzynarodowy Dzien Ochrony Zabytków w Czeladzi ciągle jeszcze bez Prokuratora spoza Województwa Sląskiego

5.04.2007 r. o godz 16,22 w Czeladzi Straż Miejska dokonała zniszczeń w ramach rewitalizacji miasta, dokumentacja fotograficzna

ulica zagrodzona dla ruchu samochodów, bo rewitalizowana - sprawcy dokonanych zniszczeń  tu kliknij i zapamiętaj, kto jeździł po krawężnikach bez wyraźnej potrzeby i bez zlecenia śledzenia naszego fotoreportera

 

domy po lewej: Jasia Pałuchy i Marka Mrozowskiego (od niedawna)

   

a krawężniki wasze, zaś  niepotrzebnie zainstalowane setki żeliwnych studzienek kanalizacyjnych i chromowanych latarń,

które za opłatą kilkuset tysięcy złotych pomogła zaprojektować dla biednego miasteczka Czeladź FIRMA odpalaczowo-rozrywkowa z Krakowa, której związkami personalnymi z rodzinami: odwołanego burmistrza  Marka Mrozowskiego i jego byłego zastępcy Zbigniewa Szaleńca powinien wreszcie  zająć się jakiś PROKURATOR spoza Województwa Sląskiego, skoro do sporządzenia głupiego tekstu na temat Czeladzi, przyjętego w poprzedniej kadencji Uchwałą Rady Miejskiej 21 lipca 2005 roku jako Program Rewitalizacji Obszarów Miejskich Czeladzi (2.17 MB) burmistrz Marek Mrozowski zatrudnił prywatną Firmę z Krakowa, gdzie skończyła studia córka Mrozowskiego Magdalena Mrozowska, a dr hab. inż. arch. Zbigniew Białkiewicz jest profesorem Politechniki Krakowskiej i kierownikiem Zakładu Historii Architektury XIX i XX w. oraz Mod. Rekonstr. Obiektów, natomiast wspomniany "program rewitalizacji Czeladzi" jest skompilowanym z ogólnodostępnych w internecie wiadomości oraz danych statystycznych wypracowaniem szkolnym takim samym jak kilkadziesiąt innych planów rozwoju strategicznego, Planów Rozwoju Lokalnego oraz Programów Rewitalizacji Obszarów Miejskich i innych innowacyjnych programów lokalnych i regionalnych drogo sprzedanych przez Firmę z Krakowa.  

Taką samą uczniowską kompilacją był np. artykulik mgr Magdaleny Mrozowskiej wydrukowany na 9 stroniczkach 24 stronicowej książeczki "Na rozstajach dróg" (ISBN 83-921848-1-5), zawierający informacje pozbierane z 10 innych książek.  Burmistrz Marek Mrozowski zafundował swojej córce z kasy miasta Czeladź wydanie tej bezwartościowej pozycji książkowej.  Marek Mrozowski przy współudziale Grażyny Strączek oraz Iwony Szaleniec skompilował przed wyborami komunalnymi w 2002 r. książkę "Czeladź" (ISBN - 83-88974-00-9), w której jako znany w Czeladzi żydokomunista (członek b. PZPR) wydrukował sobie na otwarciu tej książki  Antykomunistyczny Poemat pochodzącego z Czeladzi Autora, emigranta politycznego, dziennikarza i poety, stałego współpracownika byłej Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, nie płacąc za to i nie tpytając o zgodę.  Marek Mrozowski nie odpowiedział na wezwanie do zapłacenia za tę kradzież praw autorskich, wysyłane mu za pośrednictwem Przewodniczącego Rady Miasta Czeladź i dlatego jego nazwisko wyląduje wkrótce w Krajowym Rejestrze Długów , który działając w oparciu o Ustawę o Udostępnianiu Informacji Gospodarczej świadczy na szeroką skalę usługi polegające na zbieraniu i udostępnianiu informacji o firmach i osobach fizycznych, które nie mają w zwyczaju regulowania swoich zobowiązań płatniczych.

linie energetyczne po "rewitalizacji" nad ziemią, a studzienek moc

"rewitalizacja" schodów z Rynku do ul. Dzierżyńskiego/ obecnie Staszica:

i pieczątka FIRMY odpalaczowo-rozrywkowej z Krakowa:

Gorlicki Ośrodek Wspierania Przedsiębiorczości
Instytut Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej
http://www.cds.krakow.pl/ludzie_cdsu/d/partnerzy.html

Bank Sląski sprywatyzowali sobie żydokomuniści, co stwierdza w Czeladzi pieczątka w zaułku między domem Jurka Chorzelskiego, a filią tegoż banku w Rynku
piątek, 30 marca 2007
Złodziejska prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw i symbole wladzy w RP: Administracja, Policja, NIK i Prokuratura
Komunistyczne symbole precz!

TVN 2412:04 29.03.2007

...Hanki Sawickiej,

ludzi współpracujących przeciwko niepodległemu bytowi Polski

http://wiadomosci.onet.pl/44586,film.rd

W Czeladzi były państwowe:

2 kopalnie, fabryka ceramiki, Budohut, KPGM, ERG...

tereny i budynki, maszyny, urządzenia...

To wszystko zostało sprywatyzowane w bandycki sposób, przez wyznaczonych ludzi i na zasadach ustalonych przez SB..

Po 17 latach od Magdalenki i tzw. okrągłego stołu Instytut Pamięci Narodowej Komisja Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Rząd RP zaczynają publiczną dyskusję na temat żydokomunistycznych symboli nie nazywając nawet tej części historycznej prawdy po imieniu.

O nazwaniu  po nazwisku złodziei mienia państwowego w Polsce  nie mówi się jeszcze w 2007 roku .

czwartek, 29 marca 2007
w Czeladzi żydokomuna musi jeszcze rozebrać przynajmniej 2 pomniki demoralizujące polską młodzież

W kilkuset miejscowościach w całej Polsce szykuje się rewolucja. Niedługo znikną ulice Świerczewskiego, Wasilewskiej czy Armii Ludowej. Oprócz wymiaru symbolicznego, dla ich mieszkańców będzie to miało też wymiar czysto praktyczny – tysiące osób czeka wymiana dowodów osobistych czy praw jazdy.

PiS ma już przygotowaną ustawę „o usunięciu symboli komunistycznego panowania z życia publicznego”. Lada dzień druk wyląduje u marszałka Sejmu.

Unieważnia ona wszystkie ordery, odznaczenia i tytuły honorowe przyznane przez władze komunistyczne w latach 1944-89 za szeroko pojęte propagowanie komunizmu. Usunięte, a przynajmniej zdjęte z widoku publicznego, zostaną pomniki, popiersia czy tablice pamiątkowe o takim charakterze (wyjątkiem te znajdujące się na cmentarzach czy w muzeach).
    

Za symbole komunistyczne uznano nazwy miejscowości, ulic, placów, mostów ale też nazwy statków, samolotów czy pociągów ochrzczonych imieniem komunistycznego patrona. Chodzi o nazwy ustanowione    

jako „wyraz gloryfikacji ideologii komunistycznej lub osób, które tę ideologię utrwalały”. Po wejściu w życie ustawy te nazwy mają zniknąć.

W całej Polsce można znaleźć ponad sto większych i mniejszych miejscowości, w których jest ulica bądź skwer Karola Świerczewskiego, komunistycznego generała, walczącego m.in. w międzynarodowych brygadach komunistów w Hiszpanii i w Armii Czerwonej, zasłużonego też w walce z akowskim podziemiem.

Tysiące ludzi w kraju mieszka przy Armii Ludowej, Gwardii Ludowej a nawet Armii Czerwonej. Teodor Duracz, adwokat broniący przed wojną komunistycznych dygnitarzy a potem członek Polskiej Partii Robotniczej, ma nie tylko ulicę swojego imienia, ale też park i szkołę podstawową na warszawskich Bielanach. Sporo jest ulic komunistycznego Związku Walki Młodych, Manifestu Lipcowego, jest nawet Planu 6-letniego.

- Konstytucja wyraźnie mówi, że nie można gloryfikować ideologii komunistycznej, niestety nie wszystkie samorządy sobie z tym poradziły. Ta ustawa je zmobilizuje, a jeśli nie, wojewoda będzie miał instrumenty, żeby to wyegzekwować – tłumaczy poseł PiS Zbigniew Girzyński.

Jeśli władze samorządowe będą zwlekały np. ze zmianą nazwy ulicy, wojewoda sam ją wykreśli i nada nową. Choć ustawa o tym nie mówi, tysiące osób mieszkających w tych miejscach będzie musiało wymienić dowody osobiste i prawo jazdy. PiS nie policzył, ilu osób będzie to dotyczyć i ile będzie kosztować. Kto zapłaci za wymianę? – Moim zdaniem samorząd. Te i inne kwestie jeszcze uszczegółowimy – mówi Girzyński.

Jeśli ktoś będzie miał wątpliwości, czy daną nazwę bądź pomnik usunąć, może się zwrócić do IPN-u i to jego opinia będzie wiążąca. Ustawa nie precyzuje jednak, co się stanie, jeśli ktoś nie zastosuje się do nowych przepisów.

Co na te pomysły opozycja? SLD jest zdecydowanie przeciw, PO uważa, że komunistyczne nazwy powinny zniknąć, ale najlepiej by robiły to samorządy we współpracy z IPN.

Aleksandra Majda

W Szczecinie sam prezydent mieszka na Obrońców Stalingradu. Podobne nazwy oczywiście powinny zniknąć, ale o tym nie może rozstrzygać wojewoda. Niech IPN spisze listę ulic a samorządy ją zrealizują.

Sławomir Nitras (PO)      

Pomysł jest absurdalny. Historia ma różne odcienie, nikt w normalnym państwie nie burzy pomników przeszłości. Przecież był plan 6-letni i było 35-lecie PRL. A zmuszanie do wymiany dziesiątków dokumentów jest żenujące.

Jerzy Szmajdziński (SLD)
http://www.tvn24.pl/-1,1500628,wiadomosc.html

zakonspirowane Osiedle XXXV-Lecia (PRL-u) musi w Czeladzi zmienić nazwę tak samo jak Osiedle Marcelego Nowotki

Peerelowskich patronów ulic czy instytucji trzeba będzie zmienić. Niepożądanych bohaterów wskaże IPN. Już wiadomo, że znajdzie się na niej np. Armia Ludowa, która ma swoją ulicę w Radomiu. Komunikat w sprawie "nazw ulic, placów oraz patronów i imion instytucji publicznych, będących formą okazywania czci i szacunku dla ideologii nazistowskiej i komunistycznej" IPN wydał w końcu lutego. Akcję dekomunizacji nazw koordynuje dr Maciej Korkuć, z Biura Edukacji Publicznej oddziału IPN w Krakowie. Wiadomo już, że do komunistycznych bohaterów IPN zalicza Armię Ludową. A co np. z Batalionami Chłopskimi? - Bataliony Chłopskie były częścią polskiego państwa podziemnego, natomiast Armia Ludowa nie - mówi Korkuć. - Armia Ludowa pod względem światopoglądowym, struktury, organizacji i personalnym podlegała Stalinowi - dodaje. Nie wiadomo na razie, czy inne ulice poza Armii Ludowej trzeba będzie w Radomiu przemianować. - Nie przyglądaliśmy się jeszcze nazwom ulic w Radomiu. Najpierw zajmiemy się tymi w największych miastach Polski, potem w byłych wojewódzkich, bo tam jest najwięcej do zrobienia - mówi Korkuć. Za radomskie ulice IPN weźmie się za kilka tygodni. Gazeta Wyborcza Radom 6.03.2007 r. http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/18/4794/

czwartek, 15 marca 2007
były burmistrz Mrozowski Marek nie daje posprzątać po sobie w Czeladzi

O powrocie do koryta marzy Mrozowski Marek, były burmistrz Czeladzi, który sam
osobiście złożył mandat burmistrza Czeladzi a Rada Miejska uchwaliła tylko de
facto przyjęcie jego autodymisji.

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3987814.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-03-15-03-06

Czy Marek Mrozowski podlegać będzie jeszcze ustawie o lustracji byłych oficerów
Służby Bezpieczeństwa oraz ich współpracowników, to być może ustali wkrótce
Wojewódzki Sąd Administracyjny. Procedura jest już wszczęta, mam jednak
nadzieję, że wcześniej zdążą się wypowiedzieć radni - powiedział nam Mrozowski,
pisze gazeta wyborcza 2007-03-14.

Mieszkańcy Czeladzi mają niezbywalne prawo dowiedzieć się, czy Marek Mrozowski
i jego były zastępca Zbigniew Szaleniec (obaj aktywni działacze Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej jeszcze jako studenci!) byli, czy nie byli
płatnymi kapusiami SB, lub etatowymi oficerami komunistycznego aparatu
przemocy.

Gazeta Wyborcza pisze o Mrozowskim jednostronnie; dziennikarz nie pyta
Przewodniczącego Rady Miejskiej o zdanie, nie rozmawia zmieszkańcami Czeladzi,
którzy dobrze znają prawdę o tym, jak były majster w czeladzkim Budohucie
dorobił się kasy po 1989 roku na handlu węglem ze zamkniętej w Czeladzi
kopalni, a następnie jak nabył za to m.in. 4 (słownie: cztery) domy i przeszedł
przez szczeble partyjne w kilku kolejnych partiach: PZPR, UD, ZSL, UP, a od
kilku miesięcy PO.

Gazeta nie udostępnia pod artykułem o Mrozowskim miejsca na wpisy, dlatego
niniejszy wpis dokonany został w interesie publicznym w tym miejscu.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=59046566&a=59057544

Prokuratura zmienia zdanie w sprawie wiceprezydent

czwartek, 08 marca 2007
przy muzyce o poezji
  
w PoPRL-u hołota hołocie równa: co wolno Wojewodzie, to i Burmistrzowi

Nuemann Maniek idzie w Urzędzie Miejskim w Czeladzi do fotografa, bo zgubił prawo jazdy

Tu  kliknij i obserwuj na żywca przez kamerę zainstalowaną na koszt mieszkańców przez burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego, ilu mieszkańców Czeladzi odwiedza dziennie zakład fotograficzny Studio Foto-Witek  w Urzędzie Miejskim i kto wychodzi przy tym na swoje, a kto na durnia.

http://87.239.46.2:20001/view/view.shtml?videos=&id=5153

Burmistrz na zagrodzie dał przykład Wojewodzie;

Foto "WojewodaPrzemysław Jedlecki  2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 23:38

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim będzie można robić zdjęcia do paszportów. Protestują fotografowie i poseł PiS-u Michał Wójcik. Zgodnie twierdzą, że to nieuczciwa konkurencja. Wójcik chce, by wojewoda zrezygnował z planów uruchomienia punktu fotograficznego

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=58650006&a=58663285

Teichmann Sabina idzie zapłacić podatek za psa

http://ro.weblog.ro

Hołoty będziemy bronić jak niepodległości Polski.

http://ligon.blox.pl/2007/03/Holoty-bedziemy-bronic-jak-niepodleglosci-Polski.html

http://sowa.salon24.pl/7751,index.html

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Image Hosted by ImageShack.us
Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar kosiewski.
Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę